Medytacja alternatywna dla rodziców

Podwójne macierzyństwo (różnica 19 miesięcy) sprawiło, że przeszłam w inny stan. Stan hibernacji od pewnej normalności, szczególnie w zakresie zarządzania swoim czasem – po prostu nim nie zarządzam ;). Stan 1:1 – wykorzystania każdej minuty na mięso. Oznacza to, że jestem tam, gdzie jestem – mam zero przestrzeni na refleksję o życiu pozadomowym, właściwie zupełne zgubiłam jakikolwiek zewnętrzny kontekst jak: media, praca, miasto, co jest w kinie itp.

Są takie dni, podczas ktorych czas  ciągnie mi się jak makaron między czekaniem na drzemki, posiłki i wizyty dziadków.

Równocześnie pozornie nic nie robię, a trudno jest znaleźć czas na medytację – uwaga musi być oddana dzieciom.

Najlepszym czasem na medytację jest zdecydowanie poranek. Głowa jest czysta, możesz szybko zweryfikować czy będziesz tego dnia silny (ja tak mam – w te dni kiedy myśli galopują po mojej głowie od samiutkiego rana jestem mniej odporna na shenpę, krytykę, swoje słabości ). Jednak Od początku nie potrafiłam zmusić się do wstawania przed dziewczynkami bo nigdy nie było wiadomo, czy następna noc będzie w pełni przespaną (najczęściej była). Z kolei wieczorem usypiałam podczas prób medytacji (w dużej mierze że swojej winy bo robiłam to w łóżku).

Alternatywne formy dla medytacji

Musiałam wymyślić alternatywne formy kształcące cechy nad którymi pracuje się w medytacji.

-1. [3-miesięczne dziecko] ćwiczenie mentalne podczas kolek. Nie pozwolić dochodzić do głosu negatywnym myślom, krytycznym, oskarżycielskim, agresywnym, ćwiczyć cierpliwość, pamietać, że to minie, nie hiperbolizować swojej udręki

-2) [3-miesięczne dziecko] podczas usypiania na rękach:  chodzenie po mieszkaniu z koncentrowaniem się na własnym  kroku lub oddechu

– 3) [22- miesieczne dziecko] podczas zabawy z dwulatką: patrzeć za okno i rozmawiać o tym, co się dzieje [Sic! Bardzo lubię spędzać czas z moją córką ale mam wrażenie, że czasem popadam w rytynoznudzenie. Wtedy zaskakują mnie rzeczy oczywiste. To, że zamiast układać kolejny zestaw puzzli mała woli popatrzeć przez okno, to, że nad naszym osiedlem codziennie przelatuje kilkanaście samolotów, i że tędy latają gawrony za miasto… Zabawne że odkryłam to dopiero po 8 latach mieszkania w tym miejscu(!). Moje maluchy uwielbiają też spacery i spotkania z innymi ludzi – wtedy absolutnie nie trzeba ich animować].

4) [22- miesieczne dziecko] Od 2 tygodni moja dwulatka ma kłopoty z zasypianiem. Zaczęłam jej robić wieczorem masaż shantala. Jest to bardzo przyjemna forma spędzania czasu razem, relaksuje ją i mnie przy okazji. Podczas masażu mogę skupiać się na dotyku, obejrzeć ją, myśleć o tym, co jest. Atłasowa skóra malucha pod palcami mamy to lepsze niż przysłowiowe spa.

5) [3-miesięczne dziecko] podczas nierzadko bardzo długiego usypiania dziecka oddychać…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Close